Czas czytania: 4 min

Forma i kreatywność – jak z nich korzystać? Tak, aby pisać posty, które są atrakcyjne dla czytelnika. Dowiedź się, jak tworzyć treści w prosty sposób.

Forma – biedna kuzynka

W Słowniku języka polskiego jest aż 15 znaczeń słowa „forma”. Dużo, prawda? Sama byłam zdziwiona. Jeśli miałabym szukać najbardziej uniwersalnego synonimu dla większości lub nawet wszystkich znaczeń tego wyrazu, wybrałabym „kształt”.  

Zobrazujmy to na przykładzie ciasta – treść to masa, która po obróbce termicznej zmienia się w smakołyk. Żeby jednak doszło do obróbki termicznej, treść umieszcza się w formie, aby podczas pieczenia/schładzania nadać plackowi pożądany kształt.

Forma zatem pozwala nadać czemuś wygląd.

A to przecież ważna funkcja – od tego w jakiej formie podamy treść uzależniony jest odbiór przekazu! Tak, słyszę te głosy, które właśnie krzyczą, że i tak najważniejsze jest to, CO mamy do powiedzenia, a nie JAK to zrobimy. I spokojnie daję im wybrzmieć, gdyż uważam, że szczególnie teraz (kiedy zalewa nas już nie morze, a ocean treści) forma ma znaczenie. Im bardziej kreatywna, tym lepiej. Właśnie dlatego ubolewam nad faktem, że forma jest traktowana jak biedna kuzynka, po macoszemu niekiedy. Mnie poszukiwanie oryginalnej formy dostosowanej do przekazu wręcz rajcuje!

Podium formy powszechnej

Pracuję zdalnie, codziennie dużo czasu spędzam w internecie. Obserwacje i analiza publikowanych postów są skutkiem ubocznym mojej profesji. Zdecydowana większość użytkowników korzysta z prostych sposobów na prezentację treści. Moim zdaniem są to:

  1. Na złotym, czyli pierwszym miejscu – tekst (sam, ze zdjęciem lub grafiką).
  2. Na srebrnym, czyli drugim miejscu – nagranie (audio lub live).
  3. Na brązowym, czyli trzecim miejscu – cytat.
  • Tekst. Zdania zbudowane ze słów. Spodziewam się larum, że słów używamy w mowie, a wyrazów w piśmie. Jednakże stanowisko Rady Języka Polskiego jest w tej kwestii jasne – użycie „słowa” w odniesieniu do formy pisanej nie jest błędem. A wszyscy posiadamy umiejętność używania słów (w mniejszym lub większym stopniu – nie oszukujmy się), gdyż jest to podstawowy element edukacji szkolnej i fundamentalny sposób porozumiewania się. Bywa, że obraz wystarczy dla przekazania jakiejś treści, jednak to słowa mają moc zmieniania świata. Piszemy więc, dołączając niekiedy obraz lub grafikę.
  • Jeśli ktoś bardzo dba o algorytmy (lub nie lubi pisać), zamiast tekstu wybiera nagranie. I to też jest ok. Audio czy wideo (tu szczególnie live) pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu tworzącemu. Obiorcy również, gdyż konsumowanie tak podanych treści można parować z innymi aktywnościami, które pozwalają na podzielność uwagi, np. podczas jazdy autem, treningu czy sprzątania. Praktykuję we wszystkich przypadkach jako użytkownik. Jako twórca wolę pisać.
  • Trzecia opcja, czyli cytat, jest dla mnie swego rodzaju plasteliną – tego samego można użyć w wielu kontekstach, w różnych sytuacjach, o ile oczywiście pasuje merytorycznie. Cytaty są często stosowane, kiedy dla wyrażenia myśli potrzebne jest podparcie się autorytetem. Zdecydowanie preferuję jednak stosowanie cytatu jako bazy wyjściowej do dalszych rozmyślań. Taka intencja wśród prowadzących profile również jest powszechna.

Podium formy kreatywnej

Z jakich form korzystać, aby wyjść przed szereg i odróżnić się od innych?

Zapytana o rekomendację, polecam:

Na złotym, czyli pierwszym miejscu – pytanie.

Na srebrnym, czyli drugim miejscu – lekcje Jamesa.

Na brązowym, czyli trzecim miejscu – porównanie.

Ryszard Kapuściński w zbiorze notatek /Lapidaria/ napisał:

 „Jeżeli już ktoś pyta, warto poświęcić mu uwagę, bo to człowiek poszukujący, zastanawiający się, starający się coś zrozumieć, a jakże to rzadki teraz przypadek.”

  • Odpowiedź na pytanie Klienta jest niczym innym jak udzieleniem mu wskazówki do rozwiązania problemu. A to główny cel każdego przedsiębiorcy, prawda? Dać odpowiedź. Niektórym ta forma może nie wydawać się kreatywna, bo przecież dużo osób ją stosuje, ale to jak sformułujemy pytanie, o kreatywności świadczyć może. Zadawać pytanie można również w celu poznania odpowiedzi, niejako „badania rynku”.

Zatem możecie zastosować pytanie, aby:

  1. dać odpowiedź, rozwiązując tym samym problem Klienta, budując jednocześnie pozycję eksperta
  2. pozwolić swoim odbiorcom wypowiedzieć się na dany temat, angażując ich uwagę i zaspokajając ich potrzebę bycia ważnym/potrzebnym.
  • Drugą formą, w której przyznaję, ze się zakochałam, są lekcje Jamesa. Poznałam ją dzięki Justynie Niebieszczańskiej. Justyna opisała Idea Machine Jamesa Altuchera jako podejście do kreatywności, które łączy praktyczność z ważnymi lekcjami. To metoda pobudzająca kreatywność, dzięki której możecie wymyślić 10 sposób na… wpiszcie, co chcecie. Pozwala przygotować kilka wariantów rozwiązań, zanim pojawi się problem. Oczywiście lekcje można potraktować jako ratunek, kiedy wybuchnie przysłowiowy pożar, ale po co, skoro wymyślanie to taka przyjemna czynność! W swoich postach możecie zatem podawać 10 sposobów na każdy problem Klienta. Jeżeli trudno Wam wymyślić 10 opcji, poprzestańcie na 5. Mój zeszyt z lekcjami jest już wypełniony ciekawymi pomysłami 😉
  • Innym przepisem na objaśnienie rzeczywistości jest porównanie. Lubię szczególnie ze względu na nieograniczone możliwości. Za pomocą tego środka możecie wyjaśniać nawet bardzo skomplikowane zagadnienia. Ostatnio, pisząc tekst dla pewnej marki odzieżowej, porównałam jedwab do władcy królestwa, a jego różne rodzaje przedstawiłam jako reprezentantów kolejnego pokoleń, właściwości zaś jako cechy charakteru. Przyznaję, że z duszą na ramieniu czekałam na odpowiedź Klientki, ale kiedy zobaczyłam treść wiadomości („Bardzo fajnie i zgodnie z naszymi oczekiwaniami napisany tekst”), odetchnęłam. Kluczem jest zastosowanie prostoty. Nie wiecie, do czego porównywać? Odwołujcie się do powszechnie znanych zbiorów – zwierząt, roślin, przedmiotów codziennego użytku. Klienci będą oczarowani!

Mogłabym napisać jeszcze z 10 sposobów na formę na posty, ale po co, skoro wymyślanie to taka przyjemna czynność 😊 Spróbujcie sami!

Małgorzata

Małgorzata Siemianowska

kobieta treściująca, która żadnej wizji się nie boi.

W Fabryce Treści pomaga znaleźć i zrealizować pomysły na treść, a na blogu pisze emocjami.

Strzela treścią odważnie, kreatywnie i z sercem.

Wierzy, że każdy spotkany człowiek i każde zdarzenie w życiu pojawia się w konkretnym celu.

Uwielbia dobre książki, spacery z psem, być w nieustannym rozwoju i strzelać z pistoletu.

Ceni w ludziach: szczerość, inteligencję, wrażliwość i konsekwencję.

www.fabrykatresci.pl

biznes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *