Czas czytania: 4 min

Od pewnego czasu moje myśli krążą wokół tego pytania. Głównie za sprawą klientów, którzy jak mantrę powtarzają pytania: „o czym mam pisać?” i „jak mam pisać”? Nie wiecie? Oto wskazówki ode mnie.

Jaka jest przyczyna niemocy?

Zasadniczo klienci podają dwa powody: nie mają pomysłów lub mają ich za dużo i nie wiedzą, jak połączyć je w spójną całość.

Osobiście wolę, kiedy osoba, która się do mnie zgłasza, nie ma pomysłu. Takie zlecenie jest niesamowitym wyzwaniem. Szczególnie, kiedy słyszę „daję Pani wolną rękę”.  Płynę wtedy w wizjach nie oglądając się na nic.  Wymyślam, marzę, zapisuję, układam, zmieniam, sprawdzam, szukam, poprawiam. Aż padam wyeksploatowana podekscytowaniem. I przyznaję, że uwielbiam ten stan całą sobą. Dopóki nie przychodzi myśl , a „co na to klient?” Na szczęście zazwyczaj tenże na to jak na lato 😊

Grupa druga, ta z nadmiarem pomysłów jest również wyzwaniem. Kto wie, czy nawet nie większym, gdyż ułożyć z tysiąca rozsypanych puzzli obrazek, bez podglądu na pudełko, to nie lada wyczyn! Pojawiają się wymagania, oczekiwania, czyli poprzeczka idzie w górę. Jak bardzo mnie to napędza, wiedzą tylko ci, którzy sami są wizjonerami.

Z moich obserwacji wynika, że często problemem nie jest to, czy ktoś umie pisać czy nie, ale czy wierzy w siebie, swój produkt/usługi. I czy ma lub nie na tyle odwagi, żeby się uzewnętrznić. Zostawmy to jednak psychologom, terapeutom i coachom. Wróćmy do wymyślania.

Kto jest na podium?

Zakładam, że moja miłość do rywalizacji, zawodów i strzelania z pistoletu została przez was zauważona. W pracy również często rywalizuję sama ze sobą, a i nomenklaturą strzelecką lubię się posługiwać. Każde zlecenie traktuję trochę jak zawody, które kończą się na podium.

Na złotym, czyli pierwszym miejscu, bezdyskusyjnie staje klient.

Na srebrnym, czyli drugim miejscu, lokuje się firma.

Na brązowym, czyli trzecim miejscu, jestem ja.

O czym pisać? Oto podpowiedzi

  • Odpowiadajcie na potrzeby klienta.

Dosłownie. Zastanówcie się, z jakimi problemami zmagają się wasi klienci. Wypiszcie sobie  30 pytań i odpowiadajcie na każde w osobnym poście lub live. Macie materiał na cały miesiąc, przy założeniu, że publikujecie codziennie. Wdzięczności doświadczycie naprawdę szybko.

  • Angażujcie klienta.

Pytajcie o zdanie na etapie tworzenia produktu (usługi rzadziej, ale również można). Proście o rozstrzygnięcie, kiedy stajecie przed wyborem (np. opcja A czy opcja B). Po zakończeniu zlecenia nie wahajcie się poprosić o opinię dot. współpracy. Nawet, jeśli nie będzie ona zbyt pochlebna, bo klient wytknie wam jakieś niedociągnięcia, to weźcie ją do serca i zastanówcie się, czy w owej kwestii jesteście w stanie coś ulepszyć.

  • Kiedy już rozwiążecie problemy klienta, możecie się skupić na prezentacji firmy .

Możliwości jest mnóstwo! Możecie napisać o tym:

–  na czym polega wasze działanie

–  jakie problemy rozwiązujecie

– w czym się specjalizujecie

– co was wyróżnia

– dlaczego robicie coś tak, a nie inaczej

– jak działają wasze produkty

– jakie macie doświadczenie, które zdobyliście, rozwiązując jakiś problem w biznesie

– jak pracujecie i się rozwijacie.

  • Nie zapominajcie o sobie.

Jeżeli wasza działalność nie wymaga promowania was jako osoby, to brązowe miejsce jest idealne. W tym przypadku polecam dać tyle, ile dla was będzie ok. Tak, żebyście nie czuli się roznegliżowani. Można tworzyć treści o swoich sukcesach, rozwoju zawodowym, podnoszeniu kompetencji, hobby, pupilach, formach spędzania wolnego czasu etc.

Jak wymyślać treści?

Posłużę się sprawdzonym podium, czyli moimi ulubionymi sposobami.

  1. Na złotym, czyli pierwszym miejscu, bezdyskusyjnie stawiam burzę mózgów.

Burza mózgów – rzucam hasło i w ustalonym czasie wypisuję jak najwięcej określeń, które przyjdą mi do głowy (nawet takie z d*py). Zabawa jest tym lepsza, im mniej czasu. Zapisuję KAŻDĄ myśl. Nie oceniam, nie zastanawiam się czy pasuje lub co ludzie powiedzą. Wszystko z głowy przelewam na papier.

2. Na srebrnym, czyli drugim miejscu, lokuję zadanie.

Zadanie – u mnie przynosi efekt, ponieważ w stylu działania mam co nieco z zawodnika. Narzucam sobie konkretną czynność do wykonania, np. napiszę 30 pytań nurtujących mojego klienta; wymyślę 10 tematów na treści na ten kwartał.

3. Na brązowym, czyli trzecim miejscu, jest pytanie.

Pytanie – zadaję sobie konkretne pytanie, np. jaki będzie temat przewodni na moim profilu w tym tygodniu? Jak obecną sytuację w kraju mogę wykorzystać dla moich klientów? O czym mogę napisać, żeby to nie było oklepane?

Zdradzę wam jeszcze jeden sekret

Od kiedy zmieniłam podejście do tematu tworzenia treści i zaczęłam się tym bawić, nie mam żadnych problemów z wymyślaniem postów. Jeśli nadal będzie wam to sprawiało trudność – zapraszam w me skromne progi. Więcej pomysłów na tematy znajdziesz na fanpage mojej firmy FABRYKA TREŚCI: https://www.facebook.com/fabrykatresci/posts/562685791317566

Małgorzata Siemianowska. Ekspertka od tworzenia treści, która wie, jak napisać kreatywny/ rzetelny/ mocny/ piękny/ poruszający odbiorcę/ spełniający oczekiwania Klienta tekst.

Mówi o sobie, że ma licencję na treściowanie i głowę załadowaną oryginalnymi pomysłami. Strzela treścią odważnego kalibru, żeby wesprzeć klientów w wyprzedaniu konkurencji. Prowadzi FABRYKĘ TREŚCI w której z myśli i potrzeb klientów tworzy unikatowe teksty różnego rodzaju i przeznaczenia.

Od ponad dekady dokumentuje życie ruchu kurkowych bractw strzeleckich Rzeczpospolitej Polskiej. Jest sekretarzem Okręgu Bydgoskiego – prowadzi stronę internetową, kronikę i dokumentację jednostki, pod którą podlega 10 stowarzyszeń.

Założyła blog Poza protokołem, za pomocą którego dzieli się skutecznymi rozwiązaniami wypracowanymi w sekretariacie stowarzyszenia.

Fascynuje ją tworzenie stron internetowych na Worpressie.

Wierzy, że każdy spotkany człowiek i każde zdarzenie w życiu pojawia się w konkretnym celu.

Jeśli chcesz coś napisać, ale nie wiesz jak, napisz do Małgorzaty!

www.fabrykatresci.pl

biznes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *